Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Ideał (nie) sięgnął bruku

Obraz
  „Im większe zaczarowanie, tym większe rozczarowanie” – twierdzi Jacek Santorski i ma chłopak rację. Ja sama przez większą część swojego życia byłam kimś zaczarowana. Kogoś idealizowałam, kimś się zachwycałam, a mój świat w dużej mierze koncentrował się na tej osobie. Widziałam chodzącą doskonałość, bez wad, niepopełniającą błędów. I kiedy z czasem zaczynałam zauważać, że są rysy na tym szkle, że ten ktoś nie jest bez skazy, że zdarza mu się mylić albo mówić coś, z czym nie do końca mi po drodze, doznawałam wstrząsu. Wtedy skreślałam człowieka. Raz skreśliłam tak swoją psychoterapeutkę, z którą pracowałam od wielu lat. Wcześniej zaczarowałam się nią doszczętnie, stworzyłam sobie w głowie obraz osoby nieskazitelnej, zawsze kompetentnej, niezdolnej do popełnienia błędu. A jednak zbłądziła. I chociaż szybko przeprosiła, przyznała, że to było z jej strony nieprofesjonalne, to mój świat i tak legł w gruzach. Czułam się oszukana, zdradzona. Patrzyłam na nią i zadawałam sobie pytanie...

Botoks

Obraz
  Musiało być perfekcyjnie. Nie wyobrażałam sobie wyjść z domu bez tapety na ryju, zrobionych włosów, pomalowanych paznokci. Bez przerwy kombinowałam, co jeszcze dolepić, gdzie ująć, jak stać się bardziej atrakcyjną, idealną. Byłam tak zaprogramowana, bo moje stado bardzo potrzebowało ładnych opakowań, niezależnie od tego, jak zaawansowany rozkład ukazywał się oczom po odwinięciu sreberka. Do tego stopnia, iż kiedy przedstawiłam kiedyś matce ówczesnego wybranka swojego serca, jej ogromnego zaniepokojenia nie wzbudził fakt, że złodziej, alkoholik i wielokrotny recydywista, ale to, że „jest paśkudny”. Ładnym opakowaniem można zakryć wszystko. Brak poczucia własnej wartości, rozpaczliwą potrzebę akceptacji, bycia kochanym. Można zakryć kiepską formę fizyczną i psychiczną. Głęboką depresję czy myśli samobójcze. I ja, pod perfekcyjnym makijażem oraz uśmiechem numer pięć, właśnie to ukrywałam. Tym skwapliwiej, im gorzej mi ze sobą na tym świecie było. Wielokrotnie brałam ten wątek na...