Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2020

ART kontra ED

Obraz
„Ciało jest więzieniem duszy” – powtórzyliśmy za Platonem, rozpoczynając 5 lutego 2016 roku w warszawskiej Kawiarni Terapeutycznej pokaz „Panoptikonu”,  poruszającego debiutu reżyserskiego Anny Dubielis z 2011 roku. Kilkunastominutowy dokument opowiada historię kobiety zmagającej się z zaburzeniami odżywiania, opowiada moją historię. Akcentuje psychologiczne, nie kulturowe aspekty ED, ukazując osobę, której życie przepełnione jest autodestrukcją. W drodze do sali projekcyjnej można było podziwiać wystawę pięknych aktów zgromadzonych w ramach akcji ZRZUĆ CIUCH . Ciał dotkniętych ED, ale także ich bliskich i przyjaciół, ludzi wrażliwych na los drugiego człowieka, chcących wesprzeć projekt swoją obecnością. ED PROJECT. POKOCHAJ CIAŁO, bo o tym projekcie mowa, miał na celu łamanie stereotypów, pokazując, że zaburzenia odżywiania to nie wyrok. Że każdy z nas (bo ED dotyka również mężczyzn) ma rozum, uczucia i marzenia, a z kolei niedowagę (tak bardzo akcentowaną w mediach)  –...

Mój cynik

Obraz
Ona się popłakała, a ja nie rozumiałam dlaczego. Przecież to były żarty. Przecież powinna znać się na żartach. Na moich żartach. Powinna wybuchać śmiechem zawsze, kiedy żartuję. Powinna. A ona się popłakała. Chodziłyśmy z Kasią do tej samej klasy w jednym z warszawskich ekonomików, ale dzieliło nas wszystko. Ona nieśmiała, delikatna, kobieca, z emocjami na wierzchu , ja – chłopczyca, chowająca własną wrażliwość za wulgaryzmami i rubasznym dowcipem. Nie toczyłyśmy żadnej wojny, lubiłyśmy się nawet, jedynie moje żarty zawsze Kasię zawstydzały. Wtedy, na przerwie śniadaniowej, doprowadziły do łez i nawet trochę zrobiło mi się głupio, ale nie na tyle, żeby przeprosić. Nie na tyle, żeby – po chwili zmieszania – nie wyszydzić również jej łez. Żeby nie nazwać Kasi w myślach histeryczką, dzikuską, wariatką, czyli dokładnie tak samo, jak nazywała mnie matka, dopóki nie nauczyłam się nie dopuszczać emocji do głosu. Obraz płaczącej Kasi wrócił do mnie wiele lat później, kiedy pewnego dnia przynio...