ART kontra ED
„Ciało jest więzieniem
duszy” – powtórzyliśmy za Platonem, rozpoczynając 5
lutego 2016 roku w warszawskiej Kawiarni Terapeutycznej pokaz „Panoptikonu”, poruszającego debiutu reżyserskiego Anny Dubielis z 2011 roku. Kilkunastominutowy dokument opowiada historię kobiety zmagającej się z zaburzeniami odżywiania, opowiada moją historię. Akcentuje psychologiczne, nie kulturowe aspekty ED, ukazując osobę, której życie przepełnione jest autodestrukcją.
W drodze do sali projekcyjnej można było podziwiać wystawę pięknych aktów zgromadzonych w ramach akcji ZRZUĆ CIUCH. Ciał dotkniętych ED, ale także ich bliskich i przyjaciół, ludzi wrażliwych na los drugiego człowieka, chcących wesprzeć projekt swoją obecnością.
ED PROJECT. POKOCHAJ CIAŁO, bo o tym projekcie mowa, miał na celu łamanie stereotypów, pokazując, że zaburzenia odżywiania to nie wyrok. Że każdy z nas (bo ED dotyka również mężczyzn) ma rozum, uczucia i marzenia, a z kolei niedowagę (tak bardzo akcentowaną w mediach) – zaledwie dwoje na dziesięć. Pozostałych ośmiu nikt nawet nie podejrzewa o chorobę.
Projekcję filmu podsumowała wyjątkowo ożywiona dyskusja z widownią, prowadzona przez zaproszoną na tę okazję psycholożkę, Agnieszkę Kacprzak. Ku naszemu zaskoczeniu, chętnych do podzielenia się swoją historią było mnóstwo, kilkoro z nich przejechało w tym celu kilkaset kilometrów, co pokazuje, jak bardzo potrzebne są miejsca, gdzie osoby z zaburzeniami odżywiania i ich bliscy mogą swobodnie o problemie mówić. I trochę sobie popłakać.
Wisienką na torcie był występ Daniela Zaklikowskiego, gitarzysty zespołu Fonetyka, który ułożył nuty do mojego tekstu, natomiast fotorelację z całej imprezy przygotowała Marta Spyrczak.
O tym nie wolno milczeć. Pokażmy światu, że jesteśmy piękni. Że jesteśmy ED.
Jestem borderline. I już nie wstydzę się mówić o tym głośno.


Ciało to tylko opakowanie.
OdpowiedzUsuńNie tylko. Zdecydowanie nie tylko.
Usuń