Nieodwracalne

Tak wygląda każdy mój poranek. Poranek osoby, która jako kilkuletni dzieciak doświadczyła pierwszego kryzysu psychicznego. Kryzysu nieobjętego w żaden sposób uwagą przez dorosłych. Co zaskutkowało depresją, silnym lękiem, agresją, autoagresją, zaburzeniami odżywiania, chwiejnością emocjonalną, niskim poczuciem własnej wartości. 

Przemoc oraz nadużycia seksualne we wczesnym nastolęctwie, doświadczane ze strony rodziny i najbliższego otoczenia, utrwaliły wyżej wymienione trudności w codziennym funkcjonowaniu, sprzyjając rozwinięciu się osobowości chwiejnej emocjonalnie typu borderline. Nieleczona depresja, długotrwały stres, nadwyrężanie ciała poprzez wielomiesięczne głodówki, przejadanie się, prowokowanie wymiotów, stosowanie środków przeczyszczających, zagrażający zdrowiu wysiłek fizyczny, nadużywanie alkoholu i innych substancji psychoaktywnych czy ryzykowne zachowania seksualne sprawiły, że dwudziestej trzeciej wiosny układ hormonalny zaczął strajkować. Pociągając za sobą kolejne układy, wywołując kolejne schorzenia. A wcale nie musiało tak być.

Bądźmy uważni. Ani nadopiekuńczy, ani bierni. Pierwsze lata życia dziecka i to, w jakiej atmosferze dorasta, ma ogromny wpływ na całe jego późniejsze życie. Nie tylko na jego zdrowie psychiczne, ale na zdrowie w ogóle. Pamiętajmy, co udowodnił w 2002 roku Gaspar Noé, że pewne rzeczy są nieodwracalne.


Jestem borderline. I już nie wstydzę się mówić o tym głośno.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mój ból jest większy niż Twój

Zrobię sobie dobrze

Zabawy na sianie, część I