Bezwstyd
Zdjęcie po lewej zostało zrobione, kiedy miałam sześć, może
siedem lat. Przez dorosłego, który chciał utwierdzić świat w przekonaniu, jaka
to jestem obrażalska. Który chciał mnie wyśmiać, upokorzyć. I udało mu się.
Do dzisiaj pamiętam rozpacz tej małej. Siedziała w fotelu na
sąsiedzkiej schadzce (obstawiam, że po mszy niedzielnej, skoro zapakowano ją w
białą, elegancko wyprasowaną bluzeczkę) z „Plastusiowym pamiętnikiem” w
łapkach, chcąc poczytać na głos, pochwalić się, że już umie. Ale nie pozwolono
jej. Bo robiła to często i wszyscy mieli tego dosyć. Bo ciekawsza była butelka,
ploty, pierdolenie o niczym.
Zdjęcie po prawej zostało zrobione, kiedy miałam trzydzieści
trzy, może trzydzieści cztery lata. Przeze mnie. Ze specjalną dedykacją dla
córek, które na złość rodzicom wyrosły na fajne babki.
Jestem borderline. I już nie wstydzę się mówić o tym głośno.
A tu zbieram na zachcianki:
BLIK 534 049 522
MBANK 88 1140 2004 0000 3002 7742 3241

Komentarze
Prześlij komentarz