Co mówią o nas (nie)specjaliści

 

Takie słowa padły podczas zajęć na studiach medycznych z ust pewnego specjalisty w dziedzinie psychiatrii. Takie słowa padają nieustannie, w XXI wieku.

Jestem w procesie terapeutycznym od przeszło dekady. Zanim go rozpieczętowałam, należało mnie unikać, uciekać ode mnie jak najdalej. Po kilku latach codziennej, cholernie trudnej pracy nad sobą, można już było chwilę ze mną poprzebywać, ale nie za często i nie za blisko. 

Dzisiaj potrafię na tyle wykorzystywać narzędzia, w które zostałam wyposażona przez psychoterapeutów i psychiatrów, na tyle uspokoić bestię, która we mnie (jak w każdym) mieszka, że przegadanie ze mną siedmiu godzin przy beczce kawy nie stanowi zagrożenia ani dla osoby po drugiej stronie stołu, ani dla mnie.

Medyku, nie stygmatyzuj bordera! Nie rób nam jeszcze gorzej, niż mamy.



Jestem borderline. I już nie wstydzę się mówić o tym głośno.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mój ból jest większy niż Twój

Zrobię sobie dobrze

Zabawy na sianie, część I